Marihuana kontra morfina – co lepiej stosować?

Silny, przewlekły ból uniemożliwia pacjentom normalne funkcjonowanie, a walkę z chorobą czyni jeszcze trudniejszą. Skuteczne uśmierzanie bólu jest więc bardzo ważnym elementem terapii. Najsilniejszym i najczęściej stosowanym środkiem bólowym, przepisywanym pacjentom onkologicznym, ale również pacjentom po operacjach, po zawałach, przy chorobie niedokrwiennej serca, a także w przypadku różnych urazów powypadkowych, jest morfina. Niestety, jej stosowanie wiąże się z wieloma efektami ubocznymi. Alternatywną substancją, która świetnie radzi sobie z bólem, a przy tym nie oddziałuje na organizm w negatywny sposób, jest medyczna marihuana.

Morfina jako lek przeciwbólowy

Morfina wykorzystywana jest przede wszystkim przy leczeniu ostrych postaci bólu w chorobach onkologicznych. Jest silnym opioidem, sklasyfikowanym w III grupie drabiny analgetycznej. Ma bardzo silne działanie przeciwbólowe, dodatkowo działa sedatywnie i przeciwkaszlowo, ale wywołuje przy tym tolerancję i uzależnia, zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Morfina ma krótki okres półtrwania, co oznacza, że działanie przeciwbólowe ustępują po dość krótkim czasie.  Dawki trzeba stale zwiększać, aby substancja działała tak jak na początku terapii.

Marihuana medyczna

Również marihuana ma działanie przeciwbólowe, chociaż mechanizm jej działania jest inny niż w przypadku morfiny. Nie ma działania depresyjnego, a przedawkowanie jest praktycznie niemożliwe. Skutecznie uśmierza ból, wywołując u pacjentów stan pobudzenia i poprawę nastroju. Kannabinoidy zawarte w marihuanie medycznej pomagają także w problemach z zaburzeniami snu, poprawiają apetyt, niwelują nudności i wymioty, pomagają walczyć ze stanami lękowymi i niepokojem. Co prawda marihuana może uzależniać, ale w znacznie mniejszym stopniu, a objawy odstawienia są bardzo łagodne, w porównaniu z objawami po odstawieniu morfiny, i zazwyczaj ustępują po kilku dniach.