Medyczna marihuana a stwardnienie rozsiane

Stwardnienie rozsiane (sclerosis multiplex, SM) jest przewlekłą, stale postępującą chorobą układu nerwowego o charakterze zapalno-demielinizacyjnym. Objawia się różnego rodzaju problemami neurologicznymi, takimi jak zaburzenia czucia i równowagi, dolegliwości bólowe, przewlekłe zmęczenie, upośledzenie chodu czy zawroty głowy. Zaburzenia i nieprawidłowości występują na skutek uszkodzenia osłonek mielinowych włókien nerwowych – ich brak lub uszkodzenie utrudnia lub powoduje nieprawidłowe przewodzenie impulsów nerwowych.

Leczenie

Szacuje się, że w Polsce jest ok. 45 tysięcy osób zmagających się ze stwardnieniem rozsianym. Choroba u każdego może przebiegać inaczej i w różnym tempie, różnić się objawami i stopniem zaawansowania – w zależności od tego, w której części ośrodkowego układu nerwowego doszło do uszkodzenia osłonek mielinowych.

Na razie, niestety, nie istnieje lek, który całkowicie zatrzymałby chorobę i mógł przywrócić pacjentom zdrowie. SM jest chorobą nieuleczalną, a ponieważ nie wiadomo do końca, co powoduje chorobę, nie ma leczenia przyczynowego. Terapia polega na leczeniu objawowym lekami immunomodulujących (modyfikujących przebieg zachorowania) i jest zróżnicowana od występujących dolegliwości i typu choroby.

Medyczna marihuana w terapii stwardnienia rozsianego

Cały czas trwa dyskusja, jaką rolę może odgrywać marihuana w terapii stwardnienia rozsianego. Badania naukowe udowodniły, że marihuana medyczna może łagodzić niektóre dolegliwości występujące przy SM. Wiadomo na przykład, że jest bardzo skuteczna przy bólach związanych ze spastycznością mięśni, a dzięki niej pacjenci mogą odzyskać częściową sprawność. Z badań przeprowadzonych na szczurach wiadomo, że THC hamuje reakcje zapalne w układzie nerwowym. Inne natomiast wskazują, że w przebiegu choroby zmniejsza się gęstość receptorów kanabinoidowych, a podanie marihuany powinno chronić przed nieprawidłowościami w neurotransmisji w układzie endokanabinoidowym.