Marihuana medyczna a prowadzenie pojazdów

Powszechnie wiadomo, że spożywanie alkoholu ma niekorzystny wpływ na zdolność prowadzenia pojazdów. Już niewielkie ilości zaburzają wiele funkcji, m.in. powodują wydłużenie czasu reakcji. Chociaż po alkoholu najlepiej w ogóle nie siadać za kierownicę, to polskie prawo określa dozwoloną ilość promili w organizmie kierowcy. Wykroczenia nie popełnia osoba, która prowadząc pojazd ma do 0,2 promila we krwi. Analogicznie do prowadzenia auta pod wpływem alkoholu traktowane jest prowadzenie auta pod wpływem narkotyków i środków odurzających. Tutaj jednak nie ma żadnej tolerancji, nie jest również zdefiniowane określenie „stan pod wpływem środka odurzającego”. Według aktualnych przepisów mając nawet minimalną zawartość THC w organizmie, grozi mandat i utrata prawa jazdy. Pojawia się zatem luka w prawie, ponieważ, o ile tzw. marihuana rekreacyjna nie jest w Polsce legalna, tak od kilku miesięcy pacjenci mają dostęp do marihuany medycznej. Zawiera ona CBD i jedynie niewielkie ilości substancji THC, której działanie pod wpływem kannabidiolu CBD jest zniesione.

Czy mogę prowadzić samochód, jeśli zażywam medyczną marihuanę?

Niestety, aktualny stan prawny przewiduje kary dla kierowców pod wpływem THC kary, nawet przy śladowej ilości THC w organizmie. Jednak w związku ze zmianami w prawie, które dopuszczają stosowanie medycznej marihuany, posłowie Jarosław Sachajko i Paweł Szramek złożyli w tej sprawie interpelację. Według nich marihuanę do celów leczniczych może zażywać nawet milion Polaków. Warto wspomnieć, że THC utrzymuje się w organizmie nawet do kilku miesięcy po zażyciu. Nowe przepisy miałyby działać na podobnej zasadzie jak w przypadku alkoholu (dopuszczalny limit substancji we krwi). Zdefiniowane miałyby być również określenia „stan pod wpływem środka odurzającego” oraz „stan po użyciu środka odurzającego”.